KiteClub · Blog · Spoty w Polsce

Przewodnik · Gdzie pływać

Spoty kitesurfingowe w Polsce

Na kitesurfingu w Polsce pływa się przede wszystkim nad Bałtykiem, a rdzeniem sceny jest Zatoka Pucka i Półwysep Helski, gdzie płytka, osłonięta woda ułatwia naukę. Poza wybrzeżem pływa się też na Zalewie Wiślanym i na jeziorach w głębi kraju. Piszemy ten przewodnik z wody: mamy bazę na Małym Morzu w gminie Władysławowo i pływamy na tych spotach od 2007 roku, więc opisujemy je tak, jak wyglądają naprawdę, z perspektywy wody.

Gdzie w Polsce jeździć na kitesurfing

Polska ma cztery typy akwenów pod kite: osłoniętą zatokę, otwarte morze, płytki zalew i jeziora. Każdy z nich pływa się inaczej i sprawdza dla kogoś innego, dlatego wybór miejsca warto zacząć od pytania, jaką wodę chcesz mieć pod deską.

  • Zatoka (Zatoka Pucka). Woda płytka i osłonięta od fal przez Półwysep Helski. Na jej najpłytszej części, potocznie zwanej Małym Morzem, przez dużą część nauki stoisz na dnie. To najłatwiejszy start dla początkującego.
  • Otwarte morze (bałtycka strona półwyspu, okolice Helu). Fala i więcej przestrzeni. Teren dla osób, które już pływają i chcą poczuć falę.
  • Zalew Wiślany. Duży, płytki, płaski akwen w północno-wschodniej Polsce, z dala od tłoku Trójmiasta i mierzei helskiej.
  • Jeziora. Woda słodka, bez pływów i prądów. Bywa płaska i wygodna do ćwiczeń, ale wiatr blisko zalesionego brzegu częściej się rwie.

Największa część sceny skupia się nad Zatoką Pucką i na Półwyspie Helskim, więc od nich zaczynamy.

Półwysep Helski i Zatoka Pucka

Półwysep Helski to główny rejon kitesurfingu w Polsce, a osłonięta przez niego Zatoka Pucka daje najłatwiejszą do nauki wodę na całym wybrzeżu. Mierzeja ciągnie się od Władysławowa przy nasadzie aż po Hel na końcu, oddzielając płytką, spokojną zatokę od otwartego Bałtyku. Po drodze mija kolejne miejscowości, w których się pływa: Chałupy, Kuźnicę, Jastarnię i sam Hel.

Wewnętrzną, najpłytszą część zatoki oddziela od reszty piaszczysta mielizna zwana mewią rewą, rozciągnięta mniej więcej między Kuźnicą a Rewą po lądowej stronie. To dzięki niej woda przy nasadzie półwyspu jest tak płytka i płaska.

Chałupy

Chałupy to kolebka polskiego kitesurfingu i windsurfingu, leżąca na Półwyspie Helskim tuż za naszą bazą, na tym samym Małym Morzu. To stąd sporty wiatrowe rozeszły się po polskim wybrzeżu i tu do dziś działa wiele szkół na kempingach w głębi mierzei. Płytka woda od strony zatoki robi z Chałup naturalne miejsce na pierwsze godziny z latawcem.

Władysławowo i Małe Morze (nasza baza)

Małe Morze w gminie Władysławowo to nasz domowy spot: bardzo płytka, wewnętrzna część Zatoki Puckiej, na której przez większość nauki stoisz na dnie. Bazę mamy na kempingu Małe Morze, na początku mierzei, przed Chałupami, jako pierwsza szkoła od strony lądu. Jesteśmy tu od 2007 roku i jesteśmy jedyną szkołą kite na tym akwenie, więc przestrzeń na wodzie należy do naszych kursantów. Dla początkującego płytkość to ogromna różnica, bo grunt pod nogami daje spokój przy pierwszych startach. Więcej o spocie na stronie kitesurfing Władysławowo, spot Małe Morze.

Kuźnica

Kuźnica to spot na mewiej rewie, płytkiej mieliźnie w głębi zatoki, na który dopływa się tylko motorówką. Pływa się tu przy wietrze północnym, N, NE i NW, a wiatr wieje w stronę brzegu, więc znosi ku płyciźnie. Rewa leży z dala od plaży, dlatego docierają na nią wyłącznie szkoły z własną łodzią. My taką mamy i zabieramy tam kursantów w dni, gdy z północy wieje najrówniej. Więcej: spot Kuźnica dostępny tylko motorówką.

Swarzewo

Swarzewo to nasz secret spot na wschodni wiatr, po lądowej stronie zatoki przy Pucku. Płaski brzeg daje tu równy, poukładany wiatr z kierunków E i NE, woda jest głębsza niż na Małym Morzu, a na wodzie prawie zawsze jesteśmy sami. Swarzewo ratuje nam dni ze wschodnim wiatrem: gdy w tym samym czasie robi się tłoczno w pobliskim Pucku, my mamy spot obok, w zasięgu naszej łodzi. Więcej: secret spot Swarzewo.

Jastarnia i Hel

Jastarnia i Hel leżą dalej ku końcowi mierzei i mają zarówno osłoniętą stronę zatoki, jak i otwartą stronę morza. Strona zatokowa bywa spokojniejsza i płytsza, strona bałtycka daje falę dla bardziej zaawansowanych. Trzeba się liczyć z tym, że w sezonie dojazd w głąb wąskiej mierzei potrafi zająć sporo czasu przez korki. My skupiamy się na spotach przy własnej bazie na początku półwyspu i na tych, na które dowozimy motorówką.

Puck i Rewa

Puck i Rewa to spoty po lądowej stronie Zatoki Puckiej, popularne wśród pływających na latawcu i na desce z żaglem. Rewa leży przy piaszczystym cyplu, który wychodzi w stronę mewiej rewy, a Puck jest jednym z częstszych miejsc, do których szkoły z półwyspu przenoszą się przy niektórych kierunkach wiatru. Oba dają dostęp do tej samej osłoniętej zatoki, tyle że od strony stałego lądu.

Zalew Wiślany

Zalew Wiślany to duży, płytki akwen w północno-wschodniej Polsce, oddzielony od Zatoki Gdańskiej Mierzeją Wiślaną, z płaską i płytką wodą. Pływa się tu z dala od tłoku Półwyspu Helskiego, a płytkość i osłonięcie od morskiej fali dają warunki zbliżone do zatokowych. To rozsądny kierunek, gdy szukasz płaskiej wody i spokojniejszego otoczenia niż zatłoczona mierzeja helska w szczycie sezonu. Ze względu na odległość od Trójmiasta traktuje się go raczej jako osobny cel wyjazdowy.

Kitesurfing na jeziorach

Na jeziorach pływa się na wodzie słodkiej, płaskiej i bez pływów, ale wiatr blisko zalesionego brzegu bywa porywisty, więc jeziora sprawdzają się głównie jako uzupełnienie morza. W głębi kraju, między innymi w rejonach mazurskim i wielkopolskim, jest sporo dużych jezior wykorzystywanych do sportów wiatrowych. Zaleta jest oczywista: masz kite blisko domu, bez jazdy nad morze. Wadą jest wiatr, który nad lądem częściej się rwie i zmienia kierunek niż stabilna bryza od otwartej wody. Dlatego na jeziorze wygodnie się ćwiczy przy sprzyjającej prognozie, a najbardziej przewidywalne warunki do nauki daje płytka woda morska.

Stolica kitesurfingu w Polsce

Za stolicę polskiego kitesurfingu powszechnie uznaje się Chałupy na Półwyspie Helskim, kolebkę tego sportu nad polskim morzem. To w Chałupach i okolicznych miejscowościach mierzei najwcześniej rozwinęły się sporty wiatrowe i to tu do dziś skupia się największa liczba szkół oraz pływających. Cały pas od Władysławowa po Hel, wzdłuż płytkiej Zatoki Puckiej, tworzy najważniejszy region kite w kraju. Jeśli ktoś pyta o jedno miejsce, od którego zaczęła się polska scena, odpowiedzią są właśnie Chałupy.

Jezioro czy morze, gdzie się uczyć

Do nauki kitesurfingu najlepsza jest płytka, osłonięta woda morska, na której stoisz na dnie, a najłatwiejszy dostęp do takiej wody daje w Polsce Zatoka Pucka. Powód jest prosty i praktyczny. Kiedy woda sięga do pasa, pierwsze starty, body drag i waterstart ćwiczysz z gruntem pod nogami, więc gdy coś idzie nie po Twojej myśli, po prostu stajesz. To buduje pewność siebie szybciej niż walka z głębią.

Na jeziorze woda też bywa płaska, a brak fal jest zaletą. Kłopotem jest wiatr: blisko zalesionego brzegu częściej się rwie i skacze, przez co uczącemu się trudniej utrzymać powtarzalne warunki przez całą lekcję. Otwarte morze z falą i większą przestrzenią zostawiamy na później, dla osób, które już pływają.

Dlatego na start kierujemy do płytkiej zatoki. U nas pierwsze godziny robisz na Małym Morzu, gdzie płytka woda i indywidualna nauka jeden na jednego skracają drogę do samodzielności. Jak zacząć krok po kroku, opisujemy w tekstach kitesurfing dla początkujących oraz w naszym przewodniku po kitesurfingu.

Kiedy jest sezon na kitesurfing w Polsce

Sezon kitesurfingowy nad polskim Bałtykiem trwa mniej więcej od kwietnia do października, a najwięcej pływających jest latem. My na Zatoce Puckiej szkolimy od początku kwietnia do końca października i wchodzimy do wody nawet wtedy, gdy ma ona 6-8 stopni, bo jesteśmy na miejscu przez cały sezon. Wiosną i jesienią woda jest chłodniejsza, więc pływa się w grubszej piance, za to spotów jest luźniej i łatwiej o przestrzeń. W szczycie lata warunki są najprzyjemniejsze cieplnie, ale na popularnych plażach mierzei robi się tłoczno. Poza sezonem część kitesurferów wyjeżdża po wiatr w cieplejsze rejony świata.

Pytania o spoty

Najczęstsze pytania o spoty w Polsce

Gdzie najlepiej zacząć naukę kitesurfingu w Polsce?

Na płytkiej, osłoniętej wodzie, gdzie stoisz na dnie. W Polsce takie warunki daje Zatoka Pucka, a w jej najpłytszej części, na Małym Morzu w gminie Władysławowo, prowadzimy naukę jeden na jednego. Grunt pod nogami sprawia, że pierwsze starty są spokojniejsze.

Które regiony w Polsce nadają się na kitesurfing?

Przede wszystkim wybrzeże Bałtyku, z Zatoką Pucką i Półwyspem Helskim jako rdzeniem sceny. Poza tym pływa się na Zalewie Wiślanym oraz na większych jeziorach w głębi kraju, choć na jeziorach wiatr bywa mniej stabilny.

Jaka jest stolica kitesurfingu w Polsce?

Powszechnie uznaje się za nią Chałupy na Półwyspie Helskim, kolebkę polskich sportów wiatrowych. Cały pas od Władysławowa po Hel wzdłuż Zatoki Puckiej tworzy najważniejszy region kite w kraju.

Kitesurfing na jeziorze czy nad morzem, co wybrać?

Do nauki wygodniejsza jest płytka woda morska, bo stoisz na dnie, a bryza od otwartej wody jest bardziej równa. Jeziora sprawdzają się jako uzupełnienie blisko domu, ale wiatr nad lądem częściej się rwie.

Kiedy jest sezon na kitesurfing nad polskim morzem?

Mniej więcej od kwietnia do października. Szkolimy od początku kwietnia do końca października, a wiosną i jesienią pływa się w grubszej piance przy chłodniejszej wodzie i mniejszym tłoku.

Czym różni się nauka na Zatoce Puckiej od otwartego morza?

Zatoka jest osłonięta przez półwysep, więc woda jest płytka i płaska, co ułatwia pierwsze godziny. Otwarte morze od strony Bałtyku daje falę i sprawdza się dla osób, które już pływają.

Zacznij od płytkiej wody

Spróbuj tam, gdzie masz grunt pod nogami

Jeśli chcesz spróbować kitesurfingu tam, gdzie przez większość nauki masz grunt pod nogami, zapraszamy na płytkie Małe Morze na Zatoce Puckiej. Uczymy jeden na jednego, a większość kursantów staje na desce po 6-8 godzinach. Zobacz nasz kurs kitesurfingu i wszystkie nasze spoty na Zatoce Puckiej.